jak uprawiać białą magia

site
narusaku

Temat: Dobry wieczór ;)
Teraz tak sie zaczalem zastanawiac...
Gdybys sie zapytal "A jaka magie uprawia sie w kosciele?" to co by odpowiedziala, (bialej nie ma, czarna to szatan czyli jej nei uprawiaja) bo jakby powiedziala ze zadnej tzn ze te cale przemieniania chleba w cialo i wina w krew to z ich strony jedna wielka swiadoma sciema religijna i by byla w kropce. No bo co by wtedy powiedziala "no wiesz, to taki symbol ktory tak naprawde nic nie znaczy"? W koncu takie przemiany to powinna byc jakas magia

Edit
No kurcze, ubiegles mnie Til
Źródło: forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=1452



Temat: Podkuwanie koni skraca im życie ?
" />
">zalety- chronią kopyto przed nadmiernym starciem i izolują płaska podeszwę od bezpośredniego nacisku na podłoże i kamienie na nim- chronią od podbicia.

i własnie o to chodzi, że niektórych kopyt nie da sie tak wzmocnic, zeby bez podkow kon mógł pod jeźdzcem chodzić.


I tu jest pies pogrzebany

To zaleta ,kktórą wymieniła dr Strasser i którą napisałam w pierwszym poście.

Tylko to jest kosztem konia, żeby zadowolić właściciela, który musi na takim koniu jeździć

Czyli jednak miała rację

Podkowy izolują , ale czy rzeczywiście mają pozytywne działanie?

To jak obniżanie gorączki , czy bólu poprzez leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe.
A przecież gorączka i ból to sygnał alarmowy organizmu.

Czy ktoś zastanowił się, jak ogromne siły działają na kopyto końskie , zwłaszcza w szybszym chodzie?

Nie jestem fizykiem ( bo to czarna magia, a ja uprawiam białą ) , ale jak uzmysłowię sobie wagę konia, nawet rozłożoną na cztery kopyta ( więcej na przednie) i dojdzie prędkosć , to siły są ogromne.
Kopyto niepodkute rozszerza się naturalnie przy uderzeniu o ziemię , żeby siłę taką rozłożyć.
Przy podkowach nie ma takiej możliwości - niestety.
Stąd zaburzenia funkcji kopyt i oczywiście strzałki.
I wstrząsy, czyli zaburzenia naturalnej amortyzacji kopyt.

Coraz bardziej przekonuję się, że autorka naprawdę ma rację.
Wszystko robimy dla własnej, nie końskiej wygody.

Tylko musimy to ładnie uzasadnić - najlepiej dobrem konia

Będę brutalna.

Jeśli chce się konia do jazdy, to trzeba kupić odpowiedniego, z dobrymi nogami i kopytami.
A konie ułomne , nie mogące być użytkowane, najlepiej niech pasą się na łąkach, jeśli nie jesteśmy w stanie wyleczyć takiego konia.

A nie zakładać mu podkowy nie przejmując się komfortem, zdrowiem takiego konia w wieku kilkunastu lat.

Sorry, teraz doczytałam, że koń ma 19 lat- potrzebuje pracy pod wierzchem ????

I to jeszcze z takimi marnymi kopytami???

No..ale zawsze mozna założyć podkowy, żeby go znieczulić.


Odnośnie statystyk z książki.
Chyba nikt nie doczytał, że to statystyki firm ubezpieczeniopwych.

Odpowiedzcie sobie na pytanie- jakie konie są ubezpieczane?

Przecież nie Miski, Baśki, Kuby...
To konie o dużej cenie, chodzące wysoki sport , czy dające znakomite potomstwo.

Myślę, że Polska ma niewielki udział w rynku ubezpieczeniowym koni.
Źródło: forum.hipologia.pl/viewtopic.php?t=451


Temat: Stanisław Kusiak "Poza kadrem"
" />Stanisław Kusiak "Poza kadrem"
W najbliższą sobotę, 4 sierpnia 2007 roku na podwórku Galerii Jabłkowskich odbędzie się wernisaż prac Stanisława Kusiaka pod wspólnym tytułem "Poza kadrem". Na ekspozycji zaprezentowanych zostanie kilka zestawów Kusiaka powstałych na przestrzeni ostatnich sześciu lat, różnych pod względem poruszanych tematów jak i rozwiązań formalnych.

Stanisław Kusiak urodził się 16 października 1970 roku w Lublinie. Fotografią zajmuje się od połowy lat dziewięćdziesiątych. Jest członkiem Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego, w którym obecnie pełni funkcję v-ce Prezesa ds. Artystycznych. Uprawia tradycyjną fotografię czarno-białą, a wszelkich manipulacji i przekształceń w obrazie dokonuje za pomocą obróbki ciemniowej, chemicznej i manualnej. Głównymi tematami jego prac są pejzaż, architektura, człowiek. Oprócz fotografii artystycznej trudni się również fotografią kreacyjną, reportażową oraz użytkową.
Kusiak na swoim koncie ma wiele publikacji w prasie, folderach, kalendarzach, książkach i innych wydawnictwach. Brał udział w ponad trzydziestu wystawach pokonkursowych, na których czternaście razy był w gronie laureatów.

Stanisław Kusiak obecnie mieszka w Zakliczynie, gdzie pracuje w Regionalnym Centrum Turystyki i Dziedzictwa Kulturowego.



Wystawa "Poza kadrem" nie tworzy jednolitego cyklu, lecz jest zbiorem różnorakich zestawów powstałych na przestrzeni ostatnich sześciu lat. Wspólnym mianownikiem tych zestawów jest jednak pewnego rodzaju niedopowiedzenie - coś się z czymś przenika, pojawiają się rysy, faktury albo figury geometryczne, tworząc często nierealne, zagadkowe przestrzenie. Sam obraz powstały w wyniku tych zabiegów nie wyjaśnia niczego. Sens tych prac kryje się gdzieś poza, gdzieś w zakamarkach podświadomości autora, który stara się poszukiwać odpowiedzi na odwiecznie nurtujące pytania o sens istnienia i mechanizmy rządzące naturą człowieka.

Stanisław Kusiak pozostaje wierny tradycyjnej fotografii czarno - białej, gdyż ta pozostawia więcej miejsca na działanie podświadome i magiczne, a tworzenie w półmroku ciemni pobudza wyobraźnię. - tekst towarzyszący wystawie


Stanisław Kusiak Poza kadrem
Wernisaż wystawy: 4 sierpnia 2007 godzina 19
Wystawa potrwa do 30 sierpnia 2007

Galeria Jabłkowskich
ul. Chmielna 21, Warszawa


Źródło: ttf.tarnow.art.pl/forum/viewtopic.php?t=271


Temat: Co można zrobić w pełnie?
" />Powiem to tak magia jako element świata tajemnic jest najczęściej praktykowana nocą gdyż noc nastraja ku temu, jest niemal kolebką tajemnicy czasami księżyc jest do tego niezbędny. Dawniej wierzono że to właśnie w nocy cały świat duchowy ożywa , np. wampiry ; północ jako godzina duchów ; 3 w nocy jako godzina bestii ; wilkołaki przy pełni księżyca ; wszystkie największe święta magiczne przypadają w nocy ,przesilenia i zrównania , helloween czy choćby noc walpurgi stare święto duchów , myślę że sylfowi o to właśnie chodziło ,przynajmniej ja nie rozróżniam jej na czarną i białą ,magia to magia. Co do księżyca i magii to są stare boginki które jemu patronują Selene czy Lilith albo mroczna Hekate opiekunka czarownic, a jak komuś mało to niech wstąpi do Wicca ( kult zajmujący się czarodziejstwem "jak to nazywają tylko białą magią") też z księżycem ma trochę wspólnego chociaż ostatnio słyszałem że jest bardziej kojarzony z feminizmem. Naturalnie nie twierdzę że w dzień nie odbywają się praktyki magiczne ale nie udawajmy Druidów cheche ,nie no żartuję. Reasumując nocna magia czy magia odprawiana w nocy wcale nie musi oznaczać od razu czarnej magii (ja to nazywam rytuał magiczny niosący za sobą zniszczenie),a jeżeli ktoś chcę ją jednak uprawiać jego sprawa ,ale czarna kojarzy się ze złem i zło ma pociągać co w najlepszym przypadku (nie licząc efektu czy porażki praktyki magicznej) po prostu poblokuje sobie lub w jakimś stopniu uszkodzi ośrodki energetyczne (czakry) ,nienawiść zostawia ślad na "duszy". I jeszcze jedno wielu początkujących magików nie znając tematu twierdzi że zajmuje się czarną magią , a np. rzuca uroki miłosne na innych <zły>
Źródło: energyforum.em8.pl/viewtopic.php?t=1755



All right reserved.
©